Dziś chciałabym się podzielić z Wami moimi osobistymi spostrzeżeniami na temat drogerii (i sklepów), w których kupuję kosmetyki. Jak się okazuje, każda ma swoje plusy i minusy, często zdarza mi się podczas jednych zakupów odwiedzić wszystkie i w każdej kupić odpowiedni produkt, co też skłoniło mnie do utworzenia mini rankingu moich ulubionych drogerii. Ranking ten jest całkowicie osobisty, nie ma na celu reklamowania czy degradowania sklepów, nie jest on również przez nikogo sponsorowany, to wyłącznie moja osobista subiektywna opinia!
Aby łatwiej było rozstrzygnąć, kto powinien stanąć na podium, w swoim rankingu umieściłam kategorie, według których oceniam poszczególne sklepy: dostępność produktów, ceny, promocje i rabaty, program lojalnościowy, kontakt z klientem. W każdej z tych kategorii można zdobyć od 3 do 0 punktów.
Do rankingu wybrałam te sklepy, w których najczęściej dokonuje zakupów kosmetycznych, w kolejności alfabetycznej są to: Astor (Drogerie Polskie), Biedronka, Hebe, Rossmann oraz Super-Pharm.
ASTOR
- Dostępność produktów:W przypadku tej drogerii dostępne są wszystkie produkty, których używam, a ponadto znajdziemy tam również produkty, których nie oferują żadne inne wymienione sklepy, np. odżywki i szampony do włosów niemieckiej firmy Balea. Znajdziemy tam zarówno artykuły kosmetyczne, jak i chemię gospodarstwa domowego. 3 punkty.
- Ceny:Muszę z czystym sumieniem powiedzieć, że ceny regularne niektórych produktów są niższe niż np. cena tego samego kosmetyku w promocji w innej drogerii. Ogólnie cenówka jest przystępna, na każdą kieszeń. Zdecydowanie 3 punkty.
- Promocje i rabaty:Tutaj wielkiego pola do popisu nie ma, bo choć drogeria jest pełna produktów różnych marek, raczej trudno o wielkie promocje i rabaty. Wystarczy zresztą przejrzeć "gazetkę" i od razu widać, że promocyjnych produktów jest o wiele mniej niż np. w "gazetce" Rossmanna. Jednak biorąc pod uwagę, że regularne ceny nie są wysokie, nie stanowi to wielkiego minusu tego sklepu. Ponadto bardzo często możemy spotkać się z jakąś lokalną promocją, której nie znajdziemy w gazetce. Punków 2.
- Program lojalnościowy:Każdy klient drogerii Astor może założyć sobie Kartę Klienta.
Karta ta jest kartą do zbierania punktów. W regulaminie zastrzeżone jest, że aby dostać kartę należy jednorazowo dokonać zakupów na kwotę 100 złotych, jednakże ja ją otrzymałam po uprzejmym zapytaniu :) Punkty zbiera się przy każdych zakupach, w momencie okazania niniejszej karty, a punkty z niej można wymienić na rabat lub zniżkę przy kolejnych zakupach. Każda wydana złotówka to 90 punktów. Aby uzyskać rabat należy zebrać 18900 punktów, które wymienia się na kwotę 9 złotych.
Podsumowując: aby zdobyć rabat należy dokonać zakupów na kwotę 210 złotych.
Moim zdaniem wielkim plusem jest wprowadzenie programu lojalnościowego, jednakże funkcjonowanie tego systemu nie jest dla mnie zbyt korzystne. Wprawdzie odwiedzam drogerię dość często, jednak próg punktowy jest i tak, moim zdaniem, dość wysoki. Wolałabym dostawać mniej punktów za złotówkę, ale móc szybciej je wymieniać i nie tylko na rabat 9 złotowy. W związku z tym, w tej kategorii 1 punkt. - Kontakt z klientem:Nie chodzi mi tutaj zupełnie o to, w jakim standardzie jestem obsługiwana w pojedynczym sklepie, jednak, w jaki sposób jestem informowana np. o bieżących promocjach. W tym aspekcie drogeria leży i kwiczy. Nie dostaję żadnych maili, SMSów, powiadomień, a gazetka nie trafia do mojej skrzynki. Czasami uda mi się "łapsnąć" ulotkę od pani, która rozdaje je po drodze do sklepu. Ocena: 0 punktów.
SUMA: 9/15
BIEDRONKA
- Dostępność produktów:Biedronka nie jest drogerią, a więc w kwestii dostępności produktów nawet nie ma co konkurować z innymi sklepami. Jednakże pomimo tego, w swojej ofercie ma kilka produktów znanych marek, a ponadto produkty własnych marek, które niejednokrotnie nie odbiegają od tych poprzednich, a nawet są lepsze. Jednakże, będąc sprawiedliwą, muszę w tym miejscu przyznać tylko 1 punkt.
- Ceny:Jeżeli weźmiemy pod uwagę wąski asortyment tego sklepu i tak zauważymy, że ceny są atrakcyjne. Często nie tylko produkty "biedronkowe" mają niskie ceny, dlatego też przyznaję 2 punkty.
- Promocje i rabaty:W tym miejscu właściwie nie ma, co oceniać. Typowe promocje na produkty kosmetyczne zdarzają się naprawdę rzadko, a kwestia ubogiego asortymentu nie pozwala zbtnio cieszyć się tymi promocjami. Jednakże biorąc pod uwagę, że produkty w cenach regularnych są i tak wyceniane nisko, pozwolę sobie przyznać 1 punkt.
- Program lojalnościowy:Krótko i zwięźle: 0 punktów.
- Kontakt z klientem:Tutaj, podobnie jak w przypadku Astora, ciężko mówić o jakimś personalnym marketingu, jednak, podczas zakupów można ze sklepu wziać sobie gazetkę z aktualną ofertą promocyjną, choć bardzo żadko znajdziemy w niej produkty kosmetyczne. Ocena: 1 punkt.
SUMA: 5/15
- Dostępność produktów:W Hebe znajduję z reguły wszystko to, co potrzebuję. Nie zauważyłam jakiś drastycznych braków w asortymencie, chociaż brakuje mi kilku szaf z "kolorówką". Nie zauważyłam także żadnych "ekstra" produktów, których nie mogłabym znaleźć w innej sieciówce. Nie ma również żadnych produktów dedykowanych wyłącznie drogerii Hebe (a przynajmniej takich nie widziałam), choć czasami zdarza się, że na półce znajdzie się jakiś kremik "dostępny tylko w Hebe". Ponadto produkty gospodarstwa domowego, jednak ich ceny nie są zbytnio konkurencyjne, a także produkty spożywcze! Punktów 2.
- Ceny:Ceny regularne w Hebe nie należą do moich ulubionych, uważam, że jest tam po prostu drogo. Jedynym ratunkiem dla portfela jest przystąpienie do programu lojalnościowego, o których niżej. W związku z tym, jedynie 1 punkt.
- Promocje i rabaty:W tej kwestii Hebe daje często popis. Praktycznie nie ma tygodnia, by nie pojawiła się jakaś promocja, a co ciekawe, zawsze inna. A to jakieś procentowe rabaty, a to drugi produkt tańszy... faktycznie, nie można się nudzić. Jedyne, do czego moja osoba mogłaby się przyczepić, to fakt, że często promocja dostępna jest dla osób posiadających kartę Hebe, a także fakt, że niektóre produkty w promocji są droższe niż te same w promocji u innych (choć nie zdarzyło mi się, by coś w promocji z Hebe było droższe niż regularna cena w innych sklepach, co jest plusem). Ogólna ocena promocji i rabatów wychodzi na 2 punkty.
- Program lojalnościowy:Podobnie jak w przypadku Astora, każdy klient może zaopatrzyć się w kartę Hebe, dzięki której może korzystać z rabatów. I to już jest punkt. Kartę może posiadać każdy, wystarczy wypełnić odpowiedni formularz.
Jednakowoż mam bardzo wiele do zarzucenia funkcjonowaniu tego systemu. O ile w przypadku Astora mierźwi mnie kwota punktów do zdobycia oraz tylko jedna droga do ich zrealizowania, o tyle w przypadku Hebe w ogóle nie rozumiem, po co ta karta jest. Nie zbiera się na niej żadnych punktów za zakupy, służy ona jedynie, jak mówi regulamin, do: "gromadzenia informacji związanych z aktywnością konsumencką, tzn. częstotliwością dokonywania zakupów...", a jedynym ich profitem jest (i tu znów z regulaminu): "kierowanie do nich [Uczestników Programu Lojalnościowego] akcji promocyjnych umożliwiających zakup w danym okresie oznaczonych towarów w promocyjnych cenach". Krótko mówiąc karta jest tylko po to, by ktoś widział jak często i co kupujesz i ewentualnie przesyłał Ci reklamy. Dla mnie to nie jest program lojalnościowy! Puntów 1, tylko dlatego, że z kartą można coś kupić taniej.
Plusem jest, że kiedy zapomnimy karty, wystarczy przy kasie podać swój numer telefonu, którego użyliśmy podczas rejestracji. - Kontakt z klientem:Kontakt z klientem jest, zarówno przez mail, jak i SMS, jednak odnoszę czasami wrażenie, że jest on zbyt "nachalny" - potrafię w jednym tygodniu dostać po 3/4 wiadomości, zarówno na telefon, jak i skrzynkę pocztową. Gazetek nie widziałam nigdy, ale może to i lepiej, bo tego już by było dla mnie za dużo. Z drugiej strony, skoro karta jest po to, by monitorować moje zakupy, to czy nie można wysyłać do mnie tylko tych ofert, z których mogłabym skorzystać, a podarowanie sobie tych, z których nigdy nie skorzystałam, nie korzystam i zapewne korzystać nie będę? W związku z tym znów tylko 1 punkt.
SUMA: 7/15
- Dostępność produktów:W Rossmanie mam wszystko to, czego dusza zapragnie. Nie spotkałam się jeszcze z sytuacją, w której chcę kupić jakiś kosmetyk, a w Rossmanie go nie ma (no, chyba, że się wyprzedał!). Ponadto Rossmann prowadzi sprzedaż produktów dedykowanych wyłącznie tej sieci, jak np. Isana, które są atrakcyjne cenowo, jak i jakościowo, choć do niektórych można się przyczepić. Oprócz kosmetyków, również dostępne są środki czystości, jak i wiele gadżetów do domu, np. kubki, ręczniki itd. Dodatkowo można kupić coś do jedzenia i picia, w tym np. wino!, ale także wszelkiego rodzaju dietetyczne czy np. bezglutenowe przekąski, z czego napewno gro osób jest bardzo wdzięczna drogerii :)
W tym przypadku sklep nigdy mnie nie zawiódł, wobec czego słuszne 3 punkty na jego konto. - Ceny:Przyznam szczerze, że baaaaardzo rzadko udaje mi się kupić coś w regularnej cenie w Rossmannie, dlatego też nawet nie jestem w stanie ocenić, czy są one przystępne, normalne, czy zbyt wygórowane. Jedyne, co w tej kwestii mogę powiedzieć, to fakt, że czasami zdarza się, że cena promocyjna produktu w Rossmannie jest wyższa niż cena regularna tego samego np. w Astorze, co skłania mnie, aby sądzić, że niektóre ceny w Rossmannie są nieprzystępne. Wobec powyższych, punktów 2.
- Promocje i rabaty:Tu chyba sięgamy do torby bez dna! Promocje w Rossmannie są ZAWSZE! I to na przeróżne produkty, nie tylko te kosmetyczne. Czasami mam wrażenie, że w tym sklepie nie ma cen regularnych :P Ponadto Rossmann raz na jakiś czas robi wielkie akcje promocyjne, jak słynne ostatnio -49% na..., które obejmują wybrane grupy produktów (a nie marki!). Osobiście uważam, że to rewelacyjne i przyciąga naprawdę wielu klientów. W sumie, kiedy nie wejść do Rossmanna, zawsze coś na promocji :D Zdecydowanie 3 punkty!
- Program lojalnościowy:I to mnie najbardziej dziwi, zaskakuje i smuci - Rossmann nie posiada żadnego programu lojalnościowego dla swoich klientów (nie licząc tego dla mam i ich pociech), co jest dość specyficzne na rynku kosmetycznym. Z drugiej strony drogeria posiada tyle programów promocyjnych, że chyba taki program jest po prostu zbędny. Mimo to, sprawiedliwie, muszę przyznać zero punktów...
- Kontakt z klientem:Osobiście gazetka z promocjami do mnie nie trafia, jednakże z każdą nową promocją dostaje maila, więc jestem usatysfakcjonowana. W przeciwieństwie do Hebe nie jestem zalewana wiadomościami, co również sobie cenię. 3 punkty.
SUMA: 11/15
SUPER-PHARM
- Dostępność produktów:Podobnie jak Rossmann czy Astor, Super-Pharm nie zawodzi na tym polu. Są tu wszystkie produkty, które kupuję i nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem odpowiedniego. Ponadto znaleźć tu można rzeczy niedostępne w innych drogeriach, a dodatkowo Super-Pharm posiada własną markę "Life". W asortymencie zarówno kosmetyka, jak i produkty chemii gospodarczej. Bardzo mocna, najmocniejsza trójeczka punktów!
- Ceny:Niestety, często produkty w cenach regularnych są po prostu droższe, niż w innych drogeriach. Nie jest to być może zatrważająca różnica, ale biorąc pod uwagę zakupy kilku, może być lekko odczuwalna dla budżetu. Jednakże, prawie jak w przypadku poprzednika, rzadko zdarza mi się nabywać coś w regularnych cenach, dlatego uważam, że 2 punkty będą sprawiedliwą oceną.
- Promocje i rabaty:Akcje promocyjne w tej drogerii lubię najbardziej. Na początku nie były one zbyt powalające, jednakże muszę przyznać, że z czasem nabrały rozpędu. Dziś śmiało je mogę porównać do tych z Rossmanna, a czasami są nawet o niebo lepsze! Niestety, w większości wypadków promocja dostępna jest dla posiadaczy Karty LifeStyle, czyli Karty Klienta Super-Pharm. Dlatego też, po raz drugi 2 punkty!
- Program lojalnościowy:Program lojalnościowy tej drogerii uwielbiam! Oczywiście, pojawia się znana już Karta Klienta. którą może zdobyć każdy, jeśli tylko wypełni odpowiedni formularz.
Jednak to, co najbardziej przekonuje mnie do tego programu, to jego funkcjonowanie. Po pierwsze punkty zdobywane są przy każdych zakupach w systemie jeden punkt za każde 5 złotych, co może wydawać się dosyć "skąpe", jeśli przypomnimy, że w Astorze za każdą złotówkę jest już 90 punktów. Jednakże system wymiany jest zupełnie inny. Karta LifeStyle pozwala na zakup produktów w promocyjnych cenach, ale punktami można też dopłacić za wybrane produkty (o których dowiemy się z aktualnej oferty promocyjnej). Punktów nie można wymienić na gotówkę czy określony rabat, co ma swój plus, gdyż czasami, przy dopłacaniu za zakup wychodzi, że 100 punktów to 3 złote rabatu, a czasami aż 10! Po drugie w dniu urodzin za każde wydane 5 złotych otrzymujemy 3 punkty! I po trzecie, co jakiś czas na maila (lub do pobrania w aplikacji) przychodzi kilka kuponów rabatowych na przeróżne produkty, do których dostęp mają jedynie posiadacze Karty. W związku z tym przyznaję 3 punkty! - Kontakt z klientem:Informacje o ofertach promocyjnych dostarczane są zarówno za pomocą SMSów, jak i maili, przy czym nie jest to uciążliwe, jak w przypadku Hebe. Wprawdze SMSy przychodzą z podobną częstotliwością (przypominają o każdej zbliżającej się promocji), o tyle w mailach dostaję wyłącznie nowe "gazetki", co sprawia, że nie jestem przytłoczona zalewem wiadomości od Super-Pharm. Dlatego też punktów 3.
SUMA: 13/15
Podsumowując, według mnie, najlepszą drogerią jest Super-Pharm, który zmiażdzył konkurencję aż trzynastoma punktami. Kolejne miejsca to:
- Super-Pharm 13 punktów
- Rossmann 11 punktów
- Astor 9 punktów
- Hebe 7 punktów
- Biedronka 5 punktów
A jakie są Wasze ulubione drogerie? Zgadzacie się z moim rankingiem? Piszcie w komentarzach!